Notatki na marginesie

Luźne uwagi na temat przeczytanych książek (i nie tylko)


Schudnij z Kaizen

Metoda Kaizen (jap. dobra drobna zmiana) została opisana przez prof. Deming’a. Jest to „filozofia małych kroków”. Ustawiczny powolny rozwój (bez rewolucji) działający przez niewielkie stałe zmiany. 

Zasady Kaizen:

  1. Problemy stwarzają możliwości. 
  2. Pięć razy pytaj dlaczego – aby dojść do sedna problemu.
  3. Bierz pomysły od wszystkich.
  4. Myśl nad rozwiązaniami możliwymi do wdrożenia – nie skupiaj się nad tym czego nie masz.
  5. Odrzucaj ustalony stan rzeczy.
  6. Wymówki że czegoś nie da się zrobić, są zbędne.
  7. Wybieraj proste rozwiązania, nie czekając na te idealne.
  8. Użyj sprytu zamiast pieniędzy.
  9. Pomyłki koryguj na bieżąco.
  10. Ulepszanie nie ma końca.

Sama książka jest próbą zastosowania metodologii Kaizen w odchudzaniu. Autor (Jarosław Gibas) stara się przedstawić ideę i zachęca do zmiany podejścia do odchudzania. Nie znajdziemy w niej przepisów żywieniowych (nie licząc sposobu podania rzodkiewek :) ). Nie należy skupiać się na odchudzaniu i sprawdzaniu wagi, ale na zmianie stylu życia. Zdrowo się odżywiać, uprawiać sport dla zdrowia, a nie dla zrzucenia wagi. Waga sama spadnie przy okazji. 

Zmiany żywieniowe należy wprowadzać małymi kroczkami. Słodzisz 4 kostki cukru? Zacznij słodzić 3,5 kostki. Nie powinieneś zauważyć (odczuć) różnicy. Po tygodniu, dwóch zejdź do 3 kostek. Itd. Po kilku miesiącach dojdziesz do etapu, że nie będziesz w ogóle słodził. 

Zjadasz codziennie tabliczkę czekolady? Jedz nadal, ale przed zjedzeniem odłam i wyrzuć 1 kostkę. W ten sposób można stopniowo zniwelować złe nawyki żywieniowe. 

Nie ćwiczysz, a chcesz zacząć? Najpierw pomyśl jaki sport przyniesie ci radość. Jak to jest bieganie – nie wybieraj się od razu na 5 km przebieżkę. Zacznij od 5 min spaceru w pokoju. Z czasem zapragniesz wyjsć z domu. 

Ćwicz i jedz z przyjemnością. Ale zdrowo. Zamiast jedzenia suchych rzodkiewek, dodaj oliwę, awokado, pieprz (bo jemy oczami, a przyjemniej się je coś co ładnie wygląda). I jedz powoli. Informacja o sytości dociera do mózgu z opóźnieniem. 

Zmiany wprowadzaj stopniowo i rób to, co przyjemne. Zaangażuj ciekawość i chęć poznawania nowych rzeczy. 

Że zajmie to więcej czasu niż dieta cud? Nie szkodzi. Efekt za to będzie trwalszy. A o to przecież w odchudzaniu chodzi. 

Polecam. I Kaizen i książkę.