Notatki na marginesie

Luźne uwagi na temat przeczytanych książek (i nie tylko)

Bajka o skarbie

Version 2

Oglądam bajki.
Lubię bajki.

Ostatnio widziałem (słyszałem) taką:

video: Bajka o rabbim i o skarbie

Żył sobie w Krakowie na Kazimierzu biedny rabbi Ajzik.
Pewnego razu przyśnił mu się sen, że w Pradze pod mostem jest zakopany skarb.
Sen się powtarzał i rabbi stwierdził, że to znak od Boga.
Pożegnał się z rodziną i poszedł do Pragi.

Znalazł most, ale okazało się, że kręci się po nim dużo ludzi, a w dodatku pilnują do strażnicy.

Po kilku dniach jeden ze strażników podszedł do rabbiego i zapytał czego tu szuka.
Rabbi poczuł, że może zaufać temu człowiekowi i opowiedział mu o swoim śnie.
Na co strażnik odpowiedział, że jest dużo młodszy, ale mądrzejszy od rabbiego.
Stwierdził, że gdyby wierzył w sny, to już dawno poszedłby do Krakowa,
po przyśniło mu się, że w domu rabbiego Ajzika w ścianie koło pieca jest ukryty skarb.

A przecież takich rabbich jest w Krakowie pewnie wielu.

Na co rabbi tylko się uśmiechnął i ruszył w drogę powrotną do domu.

***

Czasem trzeba przejść kawał drogi w poszukiwaniu skarbu, żeby odkryć,

że on był cały czas koło nas.

A może dopiero wtedy doceni lub znajdzie się skarb, który jest blisko,

jak się po niego wyruszy w daleką drogę?

Reklamy

Możliwość komentowania jest wyłączona.